poniedziałek, 18 kwietnia 2016

work and travel #Throwback


Stany. Oj tak to od zawsze było moje marzenie. Pierwszy lot (nie licząc jednorazowej trasy Gdańsk-Warszawa-Gdańsk) Warszawa - Nowy Jork. Moje podekscytowanie było tak duże, że strach się schował. Potem długa podróż busem na miejsce do malutkiej miejscowości Old Forge,NY.  To była miłość od pierwszego wejrzenia. Zachwycające widoki. Piękne jezioro nad którym w wolnej chwili nie raz czytałam książkę albo po prostu myślałam. Małe typowe amerykańskie miasteczko z dużą ilością wywieszonych flag, jak z filmu. Pogoda w sumie taka jak w Polsce raz mega ciepło, a raz chłodno i deszczowo. Zaskakującym dla mnie "zjawiskiem" były spacerujące po całym miasteczku jelenie. Zarówno wylegujące się u kogoś na trawniku, spacerujące chodnikiem czy też przechodzące przez ulicę. Również można było spotkać niedźwiedzia. Niestety albo i stety nie miałam przyjemności go zobaczyć. Praca w Water Safari była ciekawym doświadczeniem. Pracowałam jako operator atrakcji na dry rides. Praca zarówno ciekawa i pełna wrażeń jak i czasami nudna. W zależności czy było sporo klientów czy też nie. Ale jak najbardziej pozytywnie wspominam spędzony tam czas. Tym bardziej, że w wolnym dniu mogliśmy skorzystać z tych wszystkich atrakcji. :) 

USA. Oh yeah, that has been my dream from childhood. First flight: Warsaw - New York ( if I'm not counting my flight Gdansk - Warsaw - Gdansk, 30mins per flight). I was so exited that I even forgot about fear. Next was a long trip by bus to the small town of Old Forge, NY. It was love at first sight. The delightful view. A beautiful lake I used to spend a lot of my free time there, reading books or just thinking. Small typical American town with a lot of flags everywhere, like from movies. The weather was the same like in Poland, sunny and warm and sometimes rainny and cold. The most unexpected "thing" was walking deer in the town. They were lying in someones garden, walking along the sidewalk or walking across the street. I could meet a bear but I didnt have any luck, or maybe it was luck:D Work in Water Safari was a huge experince for me. I worked as a dry rides operator. Work was intresting and fun but sometimes boring. It depended if there was a line or not. But I had a lot of fun there, especially when we could have fun on all the rides there during our day off.


Filled Under:

8 komentarze:

  1. hihihihi, fajnie tak sobie poprzeglądać zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat przed wyjazdem sobie poprzypominam jak to tam było:D hehe

      Usuń
  2. wow, ale pieknie! zazdroszczę Ci , też moim marzeniem jest tam polecieć. A widoki prawie jak w Polsce :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Ja zobaczyłam tylko wschód. Może kiedyś wybiorę się aby również zobaczyć zachodnią część stanów;)

      Usuń
  3. Rewelacyjnie,że mogłaś pracować w takim świetnym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też się marzy taki wypad <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za zostawiony komentarz!:)
Komentarze wulgarne i obraźliwe nie będą publikowane na blogu. !!
Konstruktywna krytyka owszem jak najbardziej:)

Jeśli chcesz być na bieżąco będzie mi niezmiernie miło jak zaobserwujesz!:)