piątek, 26 września 2014

The next chapter..

Kolejny rozdział mojego życia został zamknięty. A mianowicie tak jak wspominałam na FB czy INSTAGRAMIE, skończyłam swoją edukację w Koszalinie. Obroniłam pracę licencjacką z Finansów i Rachunkowości. Mimo, że nie jest to kierunek który mnie w jakikolwiek sposób interesuje udało mi się wytrwać do końca.
Nigdy nie jest za późno aby zacząć robić to co nas naprawdę interesuje. Dużo czasu zajęło mi szukanie kierunku w którym chciałabym iść i zajmować się resztę tego pokręconego życia. Od następnego tygodnia zaczynam studia w Gdańsku kierunek KOSMETOLOGIA. Tyle lat zastanawiałam się czy podołam czy to jest to. I wiecie co? Jak nie spróbuję to się nie dowiem:D Wiem, że chcę resztę życia spędzić na robieniu rzęs, robiąc różne pielęgnacyjne zabiegi, dbać o wasz nastrój kobitki i sprawiać abyście czuły się piękne oraz w przyszłości móc zrobić kilka kursów które na chwilę obecną nie mogę zrobić tylko dlatego, że nie mam żadnego podstawowego wykształcenia w tym kierunku.
Moje plany już znacie i również wiecie dlaczego ostatnio było mnie tak mało:D obrona pochłonęła mój wolny czas całkowicie. Ale był też czas na relaks;) 

Dzisiejsze zdjęcia są z przed tygodnia z wypadu z kuzynostwem i znajomym na bilard :) 
O outficie chyba nie  muszę nic pisać na zdjęciach wszystko dokładnie widać:) 


OUTFIT:
Shoes - Merg
Skirt, Jacket - Sinsay
Top - New Yorker 
Shawl - Stradivarius
Bag - @

środa, 3 września 2014

Ostatnie promyki słońca

W całym tym zgiełku rzeczy do zrobienia udało mi się w końcu zrobić zdjęcia. Największe podziękowania należą się jak zawsze mojej młodszej siostrze ciotecznej którą wykorzystałam w dniu jej imprezy urodzinowej:) 
Z dnia na dzień są coraz chłodniejsze wieczory więc staram się jeszcze na maksa wykorzystać czas, gdy można ubrać coś lekkiego zwiewnego i odkryć nogi. Dziś ma w końcu swoją premierę spódniczka którą zakupiłam w grudniu. SERIO? Serio, nie wiem czemu tyle czasu przeleżała w szafie, ale jakoś nie było okazji jej ubrać. Moja stylizacja miała być lekka, na luzie, ale z nutą elegancji w końcu były to urodziny. Mam nadzieje, że udało mi się to osiągnąc. Ja w tym wydaniu czułam się dobrze, chociaż wielki minus dla mnie za to, że zapomniałam okularów i do zdjęc pożyczyłam od siostry:) Narzutka z kapturem którą mogliście zobaczyć w moich ostatnich nowościach, sprawdza się rewelacyjnie w obecnie panującą pogodę i coś czuję, że nie raz zobaczycie ją na blogu. Jesienią i zimą mam zamiar nosić ja pod kurtką/płaszczem.


Outfit:
// Buty, Narzutka - Ewa Puck // Spódniczka - Stradivarius // T-shirt, bransoletki - Sinsay //  Zegarek - @ // Torebka - Mohito // Okulary - Orsay //