niedziela, 4 maja 2014

Majówkowy Gar


Majówka i już po... W tym roku nie robiłam nic specjalnego, wiec czas spędziłam u rodziców. Pogoda była średnia, niby słońce trochę poświeciło ale wiatr był bardzo zimny. Większość czasu spędziliśmy w domu grając w karty w kanastę, w kostki w remika bądz w gry sportowe na playstation move ;) Również nie obeszło się bez grilla i tzw. gara:) I właśnie z tym o to "garem" przychodzę do was;) Grill każdy zna jest on nieodłączną częścią miło spędzonego czasu wiosną i latem. Mnie natomiast bardziej cieszy fakt jak rodzice odpalają gar.



Podstawą zrobienia tego jedzonka które w sumie nie ma swojej nazwy jest gar żeliwny;D( w sumie w domu zawsze padało hasło "robimy gar" i każdy wiedział o co chodzi:) ) Ma on już sporo lat, rodzice zakupili go w czasach jak jeszcze płaciło się w milionach:) W skrócie opiszę co i jak ale myślę, że na zdjęciach będzie wszystko dokładnie widac.

Wcześniej przygotowujemy sobie żebreka - moja mamuś zostawiła je na noc w piwie i przyprawach, aby nabrały smaku. Również potrzebne są ziemniaki pokrojone w plastry, cebula, i nie dużo kiełbasy pokrojonej w kostkę. Zazwyczaj dajemy również boczek ale tym razem o nim zapomnieliśmy:) Gar cały w środku obkładamy folią aluminiową na sam spód dajemy coś tłustego np. słoninę. Następnie dół i boki wykładamy kapuchą i jak jest to boczkiem i potem lecą po kolei warstwy.

Dajemy warstwę mięsa, ziemniaków cebuli i trochę kiełbachy i od nowa. Znowu warstwa miecha, ziemniaków cebuli i kiełbachy. W miedzy czasie doprawiamy jeszcze każdą z warstw wg naszych upodobań.

Gdy już wszystko znajdzie się w garze dodajemy na koniec kapuchę i zamykamy gar i stawiamy go w ognisku.

 Co jakiś czas sprawdzamy czy nasze jedzonko doszło i gotowe;) Myślę, że jest to o wiele mniej kaloryczne danie niż typowy grill ;) Fajne w tym jest również to, że wszystkie smaki się mieszają. Polecam jak najbardziej. A osobiście uwielbiam i mam nadzieje, że namówię rodziców aby za jakiś czas znowu go zrobić:)

Jedliście coś takiego? Może również posiadacie taki gar i robicie go w inny sposób?
I koniecznie dajcie znać czy takiego typu posty wam się podobają!:))

Filled Under:

37 komentarze:

  1. Ale super to wygląda i na pewno jest bardzo smaczne. Nigdy o czyś takim nie słyszałam. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja rodzina dodaje jeszcze marchewkę i buraki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku ale fajny gar, super sprawa :) Ja majówkę spędziłam aktywnie na rowerach i spacerach nad morzem i wokół naszego jeziora :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda przepysznie! Nie robiliśmy nigdy nic takiego, ale nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to jedzonko w tym garze ;D!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda i na pewno dobrze smakuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A nie nie, to pewnie tylko kontrast na zdjeciach daje taki efekt :) jedzonki z taaaakiego gara musi byc pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama takie pyszne jedzonko jadłam dopiero w zeszłym roku na jakiejś rodzinnej imprezie u mojego kuzyna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow niezły ten grill :) Danie wygląda smakowicie :) A ile czasu mniej więcej się to robi? Myślę że trochę długo bo żeberka są trudne do ugotowania. Ale jak długo to i tak warto skoro takie pyszne:)
    Obserwuję bo masz świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna tradycja, a danie wygląda smakowicie. :)
    Powiem Ci, że razem z rodziną ostatnio robiliśmy coś podobnego, ale zapiekankę.
    Było mniej więcej tak jak opisałaś, boczek, ziemniaki, kapusta, kiełbasa, przyprawy i tak warstwami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie danie z gara:)

    OdpowiedzUsuń
  12. musiało być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda, że u nas nie ma takiego naczynia, bo posiłek wygląda smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  14. jakie pyszności!

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kociołek, świetna alternatywa dla tradycyjnej kiełbaski, czy karkówki!

    W wolnej chwili zapraszam na post:
    http://alanja.blogspot.com/2014/05/lovelyshoesnet.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pierwszy raz o nim słyszę, ale jedzonko musi być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy sie z czymś taki nie spotkałam ;> Wygląda bardzo smacznie ale jakoś nie jestem przekonana do takich "miszmaszów", jednak wydaje mi się że spróbowałabym ! ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do wzajemnej obserwacji ;)
    http://cassieeeeeeeeeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam, a wygląda naprawdę smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mniam , aż mnie naszła ochota na małę co nieco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ajjj narobiłaś smaka! :P

    OdpowiedzUsuń
  21. to jest pycha! dawno nie jadłam niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ale mi narobiłaś smaka na takie cuda mniam mniam ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. mniam, mniam ale pyszności... daj mi spróbować :) uwielbiam gotować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. gar znam, sama nie mam i nie robiłam, ale raz jadłam u znajomych i było to przepyszne. na razie jednak jestem na etapie zajadania się karkówką z grilla i tym obecnie się zachwycam najbardziej, jeśli chodzi o tego typu potrawy.
    a post mi się podoba, lubię takie bardzo. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. To wariant śląskiej potrawy zwanej "pieczonym". Robi się je w saganie czyli dużym żeliwnym garze w kształcie amfory z dwoma uchami. Jest znacznie większy od tego garnuszka z Twoich zdjęć :), bo mieści około 10 kilogramów. Składniki podobne jak u Ciebie plus czosnek i pokrojona w plastry marchew. Sagan po napełnieniu przykrywa się papierem po maśle lub folią aluminiową, a zamiast pokrywy kładzie się kawał darni. Sagan wstawia się do dołka w ziemi, gdzie przez kilka godzin paliło się ognisko i zostało dużo żaru. Okłada się to wszystko darnią i zostawia na trzy do czterech godzin. Potem wyjmuje się sagan z kotliny, upieczoną zawartość przekłada do wielkiej miednicy i delikatnie miesza. Następnie rozpoczyna się uczta, która przeciąga się do późnych godzin wieczornych.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za zostawiony komentarz!:)
Komentarze wulgarne i obraźliwe nie będą publikowane na blogu. !!
Konstruktywna krytyka owszem jak najbardziej:)

Jeśli chcesz być na bieżąco będzie mi niezmiernie miło jak zaobserwujesz!:)