piątek, 22 listopada 2013

Rzęsy 1:1 moja pasja i miłośc


Dziś post w jeszcze innym stylu. A mianowicie o tym, czym się zajmuje i co sprawia mi ogromną radość. Ponoć oczy są naszym zwierciadłem. Mężczyźni jak i kobiety zwracają uwagę właśnie na spojrzenie. A ja uwielbiam sprawiać, że kobieta czuje się piękna, seksowna i oszczędza czas na staniu rano przed lustrem. Czyli dziś co nie co o doczepianiu rzęs metodą 1:1 :)


Zacznijmy od początku.
Metoda ta jest już na rynku od wielu lat ale dopiero od kilku jest dostępna dla wszystkich. Kiedyś na piękne długie rzęsy mogły pozwolić sobie tylko gwiazdy, osoby zamożne. Przez te lata cena spadła tak, że praktycznie każdy jest wstanie pozwolić sobie na taką wygodę.
Metoda 1:1 polega na tym, że do jednej naturalnej rzęsy przyczepia się jedną syntetyczną/jedwabną/z norki syberyjskiej. Rzęsy te wypadają razem z naszymi. Jak wiadomo, żywotność naszych rzęs waha się między 60 a 90ma dniami. Nie rosną one wszystkie w tym samym czasie. Każda rzęsa jest w innej fazie wzrostu, dlatego osoba która doczepia nie jest wstanie przewidzieć jak będą wypadać rzęsy. Czy w miarę symetrycznie czy po prostu na jednym oku więcej na drugim mniej, czy obok siebie. To zależy indywidualnie i w sumie co miesiąc może być inaczej:)  Aby utrzymać piękny efekt powinno dopełniać się rzęsy co 3-4 tygodnie.
Na rynku jest wiele długości jak i różne skręty rzęs ,co jest indywidualnie dobierane do klientki. Można osiągnąć zarówno naturalny efekt jak i teatralny. Wiele osób pyta się mnie czy to boli. Nie, doczepianie rzęs nie boli. Doczepia się je na zamkniętym oku. Zabieg trwa od 1h do 2h w zależności od gęstości rzęs danej osoby. 

(zdj. moich rzęs doczepionych u kosmetyczki)
Cena.
 Ceny na rynku wahają się od 120 do 300 zł za całość, 60zł - 150zł za dopełnienie. W zależności od miast i salonów kosmetycznych. Wiele dziewczyn również doczepia po domach, w podobnych cenach co w salonie.
Sama zajmuję się doczepianiem rzęs od ponad 2 lat. Ukończyłam kurs w firmie Secret Lashes. Warto sprawdzić, przed zabiegiem czy dana osoba ukończyła kursy. Chociaż nie zawsze jest to pewnym miernikiem, że zostanie zabieg dobrze wykonany (przypominam Post o tym jak kosmetyczka sknociła mi rzęsy)

Za niska cena.
Sama również doczepiałam swoje rzęsy, przez 1,5 roku potem zrobiłam ponad roczną przerwę i znowu wróciłam do doczepiania u kosmetyczek swoich rzęsiorów. (niestety ta metoda nie pozwala na to aby samemu sobie je doczepić). Moje rzęsy przeszły już przez wiele rąk i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że polecam chodzić do sprawdzonych poleconych osób właśnie w podanym przedziale cenowym. Nie polecam natomiast chwytać się ofert które są znacznie poniżej 100zł. Takie oferty bazują albo na chińskich rzęsach, starych klejach, albo po prostu doczepią wam tylko 50% rzęs, efekt będzie niby fajny (bez zagęszczenia) ale po tygodniu rzęsy będą wyglądać już tragicznie.No albo ktoś jest masochistą.
Wiadomo jak już dłuższy czas się u jednej osoby doczepia rzęsy można liczyć na jakis stały rabat.
Również od razu uciekłabym z salonu/od osoby która nasze dolne rzęsy nie zabezpiecza płatkami tylko taśmą. Jedyna okoliczność dla mnie przyklejenia taśmy jest sytuacja, że klientka ma alergię na płatki co się zdarza bardzo bardzo rzadko. Więc jak tylko widzicie że pani próbuje taśmą przykleić dolne rzęsy, a nie płatkiem polecam poprosić o płatek. Płacąc wymagacie. Pamiętajcie o tym!:)

Kolejny punkt o który zawsze pytacie to czy te rzęsy nie niszczą naszych.
Nie raz słyszałam po zdjęciu rzęs "aaa jak moje rzęsy wyglądają, są krótsze i zniszczone".  To guzik prawda. Dobe po zabiegu już nie pamiętamy jak wyglądały nasze naturalne rzęsy. Dlatego fajnie jak Pani przed doczepieniem zrobi zdjęcie. W takim momencie można klientce przypomnieć stan jej rzęs przed zabiegiem:)
Rzęsy te jak wspomniałam wypadają razem z naszymi więc nie wpływają w żaden sposób na nowe wyrastające rzęsy. Wiadomo sztuczne troszkę obciążają nasze więc proces wypadania może być troszkę przyśpieszony ale nieznacznie.  W momencie ściągnięcia sztucznych rzęs większość naszych jest w fazie wzrostu, więc potrzebują trochę czasu aby być w ostatecznej fazie. Nie jest to zauważalne przy jednorazowym przedłużaniu. 

Dlaczego przedłużać rzęsy.
Nikogo nie mam zamiaru namawiać do tej metody, po prostu chcę wam wyrazic swoje zdanie na ten temat. Przedłużanie rzes metodą 1:1 daje mi oszczędność czasu, wstaje rano i od razu wyglądam dobrze. Co przekłada się na 15 minut dłuższego snu ♥ Śmieje się, że nawet na "kaca" potrafię usłyszeć ze zajebiście wyglądam. To chyba jednak cos w tych rzesach jest hihi
Nie muszę się martwic, że od deszczu się rozmarzę. Wyjście na basen jest dla mnie teraz przyjemnością. Mam swoje rzęsy mega krótkie i nawet wytuszowane ledwo widac, teraz mogę cieszyc się pieknymi długimi rzęsami, które rzucają się w oczy!:) Nawet mężczyzna który niezbyt chętnie podchodzi do tego, że jego kobieta idzie doczepić rzęsy po pewnym czasie sam będzie ją "wyganiać" na ten zabieg;D w końcu jak spontanicznie trzeba wyjść to nie musi już czekać aż jego ukochana się pomaluje bo od razu wygląda świetnie;) no i koniec z tłumaczeniem że znowu przez ukochaną się spóźnił:D Dodatkowo wiadomo długie rzęsy i zadbane brwi potrafią zmienic całą twarz. Ogólnie są one dla mnie mega wygodą. I nie tylko dla mnie. Doczepiam rzęsy mojej mamie. Na początku wiadomo sceptycznie podchodziła do tematu no ale w końcu jej córa musiała na kimś cwiczyc. Od czasu gdy pierwszy raz jej doczepiłam, doczepiam praktycznie regularnie. Co jakiś czas robimy przerwę, aby rzęsy odsapnęły. Ale na wszystkie imprezy, święta ma pięknę oczka:) A jak od razu młodziej wygląda;) 

Jakbyście mieli jakieś jeszcze pytania, śmiało pytajcie w komentarzach bądz w wiadomościach email.
Ah zapomniałam dodac przedział wiekowy klientek jest naprawdę ogromny od 17sto latek po Panie po 60siątce;)





Filled Under:

35 komentarze:

  1. efekty fajne, ale ja mam naturalnie długie rzęsy, więc jeszcze gdy je podkreślę tusze, to sa mega długie i gęste:)

    OdpowiedzUsuń
  2. te ostatnie są piękne :) może kiedyś się zdecyduję, na lato, wakacje czy coś :P póki co nie chce mi się tyle płacić, bo jednak wydatek co miesięczny dodatkowy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt, dodatkowy wydatek ale jaka wygoda:) ostatnie piękne bo naturalne rzęsy są bardzo długie i bardzo gęste:D
      jak się kiedyś zdecydujesz zapraszam do mnie;P hihi

      Usuń
  3. metoda fajna, ale póki co nie mam na nią chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ten temat jest wiele, wiele mitów. Ale już nie raz słyszałam o nich :) ciesze sie ze tak jasno to napisalas ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. heh dzięki chętnie skorzystam kiedyś ;) ode mnie koleżanek kilka też robi rzęsy i wrzuca efekty, ale tak ładnie zrobionych to nie widziałam u nich. szczególnie, ze widze tutaj jakas starsza pania, a rzesy ma lepsze ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow efekt rewelacyjny, ja dopiero zaczynam swoją przygodę z rzęsami :) obserwuje juz dawno i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt jest boski! Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad takim zabiegiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super efekt .Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie:http://ewefiu1.blogspot.com/2013/11/konkurs-wygraj-wianek-red-valentino.html Warto zagrać o piękny wianuszek

    OdpowiedzUsuń
  9. ile masz wyswietlen miesiecznie ? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. to chyba super sprawa takie doczepienie rzes ;) faktycznie u moich koleżanek to wyglądało mega !:D

    jooannett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. efekt super! ja z natury mam długie rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja doczepiałam u pani, która robi we Wrocławiu szkolenia na rzęsach Secret Lashes, wygrałam zabieg w konkursie na ich facebooku i to było jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu! Nie mogłam oddychać, przez półtorej godziny praktycznie się dusiłam na tej kozetce, później kręciło mi się w głowie do tego stopnia, że po wyjściu z salonu musiałam usiąść na krawężniku, bo nie wiedziałam gdzie jestem. Zawroty głowy i mdłości utrzymywały się przez kolejne dwa dni, tak jak podrażnienie śluzówki nosa (każdy wdech to przeogromny ból), a rzęsy trzymały się dwa tygodnie... przy czym następnego dnia wyleciało mi chyba po 20 z każdego oka (nie, nie z moimi, po prostu odpadły). Dodam jeszcze, że to opcja dla tych, którzy wcale się nie malują, mi bardzo przeszkadzały w zrobieniu makijażu oka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tak negatywnego doświadczenia. Nie rozumiem jedynie dlaczego nie moglas oddychac? nie zglaszalas tego w trakcie? zabieg powinnien byc przerwany w takim momencie.

      Usuń
    2. jasne, że zgłaszałam, ale nie chciałam wyjść z rzęsami zrobionymi do połowy, a preparatu do zdejmowania bałam się jeszcze bardziej

      Usuń
  13. chętnie bym skorzystała:) skąd jesteś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puck (okolice trójmiasta), oraz koszalin

      Usuń
    2. ojejuuuu szkoda że tak daleko ;/

      Usuń
  14. Jakich rzęs używasz? tzn, jakiej firmy i profil rzęs? ile ok. rzęs przyklejasz na jedno oko? Twoje prace są rewelacyjne!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działam na produktach secret lashes, profil rzes mam j, b, c. nie jestem wstanie określić ile rzes doklejam ponieważ ich nie licze zresztą jedna osoba ma mnie a inna więcej rzes. doczepiam do wszystkich oprócz dziewczyny( czyli tych co dopiero wyrastaja). cieszę że sie podoba:)

      Usuń
  15. Efekt jest niesmowity jednak ja wolę swoje naturalne rzęsiska;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny jest efekt, ale moja znajoma narzekała, że później wypadały jej naturalne rzęsy i były osłabione.

    OdpowiedzUsuń
  17. jakiego używasz kleju?

    OdpowiedzUsuń
  18. WSPANIALE!! ja jestem fanką rzęs!!! o tak

    pozdrawiam z Gdyni,
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  19. ja rzęsy robiłam za 50 zł i wyglądały i trzymały się rewelacyjnie :) a moja babeczka robiła mi je w godzinkę :)
    po 2 miesiącach zrezygnowałam z rzęs bo moje własne straciły na tym doczepianiu wszystko.....
    wygoda to jest to fakt :) wstajesz rano i jestes piękna :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. myszko moja sama cena mnie już dziwi bo znam ceny "sprzętu" więc nie mam pojęcia na jakich produktach Kosmetyczka działała obstawialabym chińskie no ale alfa i omega nie jestem. po drugie po 2 miechach nigdy nie widziałam aby ktos miał zniszczone rzesy więc to jeszcze bardziej daje mi do myślenia :p mam nadzieje, ze nie długo sie spotkamy i obgadamy temat;)

      Usuń
    3. ma sprzęt i ma nawet lokal na 16 piętrze w centrum Gdańska ;) rozmawiałam z nia o cenie i powiedziała, że dobrze wie na jaką cenę może sobie pozwolic i jest spokojna o swój zarobek z ceną 50 zł :) Ma masę klientek - zadowolonych! ;) Robi na secret lashes a rzęski trzymały mi się świetnie :) Wyglądały też super, brałam 10 bardzo delikatne i naturalne :)

      Usuń
  20. Płatek nie zawsze złapie tyle co taśma i można też użyć obu metod podklejenia ale nie rozumiem czemu ktoś miałby uciekać??? Trzeba wiedzieć na kim czego użyć a nie tak generalizować :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Doklejone rzęsy wyglądają fantastycznie, chociaż kiedy się przesadzi z ich doborem, wyglądają zbyt sztucznie, przez co burzą dobre wrażenie. Niemniej, kosmetyczka powinna wiedzieć, jakie są idealne dla klientki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za zostawiony komentarz!:)
Komentarze wulgarne i obraźliwe nie będą publikowane na blogu. !!
Konstruktywna krytyka owszem jak najbardziej:)

Jeśli chcesz być na bieżąco będzie mi niezmiernie miło jak zaobserwujesz!:)